Strona Główna INFORMACJA NIEJAWNA - FORUM
zapraszamy do dyskusji...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload
 Ogłoszenie 

WITAMY NOWEGO ADMINA :)


Poprzedni temat «» Następny temat
Nangar Khel

Czy żołnierze powinni pozostać w areszcie?
TAK
2%
 2%  [ 2 ]
NIE
90%
 90%  [ 77 ]
NIE WIEM
7%
 7%  [ 6 ]
Głosowań: 85
Wszystkich Głosów: 85

Autor Wiadomość
IN 
Site Admin



Pomógł: 9 razy
Dołączył: 22 Kwi 2005
Posty: 1001
Wysłany: 2008-02-13, 10:26   Nangar Khel

Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie przedłużył o trzy miesiące areszt wszystkim siedmiu żołnierzom, podejrzanym w związku z ostrzelaniem afgańskiej wioski Nangar Khel.

Obrońcy mówią dziennikarzom, że sąd uzasadniał to wysokim stopniem prawdopodobieństwa popełnienia zarzucanych żołnierzom czynów. Według nich, sąd uznał też, że należy przeprowadzać dalsze czynności dowodowe.

źródło >>>
 
 
rysiu 
pułkownik
CYWIL



Pomógł: 17 razy
Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 1038
Wysłany: 2008-02-13, 19:06   

Cała ta sprawa od samego początku budzi wiele kontrowersji. Nie o wszystkim się mówi i pisze więc skala domysłów osiąga niebanalne rozmiary. Nadal nie słyszałem nic o przesłuchaniu amerykańskiego oficera który - jak podawała prasa - ponoć sam chciał złożyć zeznania...

http://wiadomosci.onet.pl/1691619,11,item.html
 
 
karen 
kandydat


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 29 Kwi 2007
Posty: 45
Wysłany: 2008-02-13, 21:00   siedmiu za siedmiu !

W areszcie zamiast żołnierzy powinni siedzieć: Szczygło, Macierewicz, Ziobro, Gosiewski, Dorn.
Jeden, dwa, ..., pięć - zaraz zaraz ! Do siedmiu brakuje dwóch !
Noooo ! Przecież są bracia bliźniacy !
Rachunek się zgadza !
Może macie inne propozycje ?
 
 
skully
[Usunięty]

Wysłany: 2008-03-11, 16:53   

W areszcie do maja

Izba Wojskowa SN rozpatrzyła zażalenia obrońców na przedłużenie aresztów wobec sześciu żołnierzy, sprawa siódmego będzie rozpatrzona w innym terminie. Żołnierze z bielskiego batalionu desantowo-szturmowego zostali aresztowani w listopadzie 2007 r. W lutym Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie przedłużył im areszty do 13 maja. Tę decyzję zaskarżyli obrońcy, wnosząc o umożliwienie ich klientom odpowiadania z wolnej stopy.

>>>źródło<<<
 
 
rysiu 
pułkownik
CYWIL



Pomógł: 17 razy
Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 1038
Wysłany: 2008-03-12, 07:39   

Właśnie przeczytałem opublikowany w tygodniku „Angora” Nr 8/2008 list jednego z żołnierzy napisany do swojej żony. Oto jeden z ciekawszych jego fragmentów :
„No i miał pecha bo na 24 granaty 3 albo 4 wpadły do zabudowań. Salwę wcześniej na tych samych nastawach miał z 400 metrów dalej a ta wpadła do wioseczki ( 2 domki ). Pech jak nic. Ale też amunicja nigdy nie była testowana na 2500. (..) Poza tym zdarzało się, że latała jak chciała i spadała albo za daleko albo za blisko”
Nie testowana amunicja ?? Latała jak chciała ??? :shock:
 
 
skully
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-22, 20:39   ...duży rozrzut moździerza...

Klich: ekspertyzy potwierdziły duży rozrzut moździerza w Nangar Khel

Ekspertyzy biegłych potwierdziły duży rozrzut moździerza, którym ostrzeliwano wioskę Nangar Khel w Afganistanie - powiedział w poniedziałek w Krakowie minister obrony Bogdan Klich.
Szef MON odmówił podania szczegółów na temat ekspertyzy moździerza. Potwierdził natomiast informację "Newsweeka", że trwają prace nad nowelizacją ustawy o służbie zawodowej żołnierzy, która ma wprowadzić zasady zwrotu pieniędzy na obronę żołnierzom uniewinnionym od zarzutów popełnienia przestępstwa podczas służby.
Minister Klich zapytany przez dziennikarzy o to, czy widział zakończone już testy moździerzy, powiedział, że "słyszał" o nich. Na pytanie, jakie były ich wyniki, odparł: "Muszę powiedzieć, że rozrzut moździerza, który był testowany przez prokuraturę, jest rozrzutem znacznym. To prokuratura wyciągnie wnioski z tego testu, nie jest sprawą ministra obrony narodowej determinowanie jakichkolwiek posunięć prokuratury, to wynika z zasady neutralności, którą przyjąłem w tej sprawie wiele miesięcy wcześniej" - powiedział minister.
Pytany przez dziennikarzy, jak duży był rozrzut moździerza, minister odpowiadał tylko, że "duży".
W połowie kwietnia prace w Afganistanie zakończyło pięciu biegłych, powołanych do określenia stanu moździerza i amunicji użytej podczas akcji w Nangar Khel, w wyniku której zginęli afgańscy cywile. Eksperci przeprowadzili w Afganistanie eksperyment procesowy, który miał określić stan moździerza i amunicji użytej w trakcie tej akcji.
Ekspertyza miała wykluczyć bądź potwierdzić tezę obrońców żołnierzy, że to wada broni doprowadziła do uderzenia jednego z pocisków w wioskę. Testy przeprowadzone przez wojsko już po zdarzeniu na poligonie w Polsce wykazały, że amunicja spełniała normy. Pociski były potem - w lutym tego roku - ponownie sprawdzone. Ale o wynikach tamtych badań nie poinformowano.
Do ostrzału wioski doszło 16 sierpnia ub. roku. W wyniku działań polskich żołnierzy zginęło kilkoro afgańskich cywili, w tym kobiety i dzieci. Podejrzani to żołnierze z 18. bielskiego Batalionu Desantowo-Szturmowego. Sześciu z nich prokuratura zarzuciła zabójstwo ludności cywilnej, siódmemu - atak na niebroniony obiekt cywilny.
W późniejszych poniedziałkowych wypowiedziach dla dziennikarzy minister Bogdan Klich wyjaśniał, że jego wypowiedź dotyczyła ekspertyzy wykonanej na jego zlecenie. "Ja mówię o innej ekspertyzie - żebyśmy mieli pełną jasność - o tej, która została przeprowadzona na moje polecenie przez wojska lądowe przed dwoma miesiącami, której efektami dysponuję na papierze. Ona, niestety, pokazała, że rozrzut tego moździerza, którego używano w owym czasie w Afganistanie, w warunkach polskich był znaczący" - powiedział minister.
Jak dodał, o znaczeniu tego faktu dla śledztwa zadecyduje prokurator. "Ja w każdym razie mogę potwierdzić, że jeżeli chodzi o ekspertyzę, która została wykonana na moje polecenie, powtórnej zresztą, to rozrzut był znaczący" - powiedział minister.
Klich potwierdził też w Krakowie informacje o tym, że siły zbrojne planują zwracać pieniądze wydane na adwokata żołnierzom, którzy zostaną oskarżeni o popełnienie przestępstwa podczas służby i sprawę wygrają. "Pracujemy nad rozwiązaniami legislacyjnymi, które by pozwoliły ministrowi obrony narodowej nie podejmować decyzji indywidualnie, tak jak to było w przypadku żołnierzy z Nangar Khel, ale żeby był stały mechanizm, który by pozwolił wspierać naszych żołnierzy" - powiedział Klich.
Jak podaje "Newsweek", pod obrady rządu trafi wkrótce projekt nowelizacji ustawy o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych. Proponowane przez MON zapisy zakładają, że jeśli postępowanie karne zostanie umorzone lub żołnierz wygra proces, wynagrodzenie jego obrońcy pokryje budżet państwa.
"Żołnierz sam będzie mógł wskazać adwokata. Stawki zostaną ustalone na takich zasadach, jakie obowiązują w przypadku świadczenia pomocy prawnej cywilom przez obrońców z urzędu" - wyjaśniła "Newsweekowi" Magdalena Gierałt z departamentu prasowo- informacyjnego resortu.


>>>ŻRÓDŁO<<<
 
 
wiek 
FILOZOF
SAMORZĄD


Pomógł: 77 razy
Dołączył: 03 Kwi 2007
Posty: 1717
Wysłany: 2008-04-27, 19:58   

Może kogoś zainteresuje.
 
 
skully
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-27, 20:23   

Prawdę powiedziawszy, tego można było się spodziewać. I co teraz? Wyjazd na rozkaz? Jaki "pożytek" z takiego kontyngentu? Chyba już czas... na powroty.
 
 
wiek 
FILOZOF
SAMORZĄD


Pomógł: 77 razy
Dołączył: 03 Kwi 2007
Posty: 1717
Wysłany: 2008-04-28, 22:16   

Może kogoś zainteresuje_cd.
 
 
skully
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-29, 11:27   

Podważanie słów ministra jest nie do przyjęcia - twierdzi MON. I odwołuje dowódcę 6. Brygady Desantowo-Szturmowej z Krakowa gen. Jerzego Wójcika za to, że skomentował sytuację w wojsku po wydarzeniach w afgańskim Nangar Khel. - Powiedział tylko, jak jest - mówią żołnierze z Krakowa.

Chodzi o tekst w poniedziałkowej "Gazecie", w którym opisaliśmy "Syndrom Nangar Khel". Chodzi o atmosferę w wojsku po tym, jak w sierpniu 2007 r. od polskich pocisków moździerzowych zginęło w Afganistanie ośmiu afgańskich cywilów, w tym dzieci. Teraz żołnierze boją się jechać na misje, bo siedmiu komandosom z 18. Batalionu Desantowo-Szturmowego w Bielsku-Białej grozi wyrok za zbrodnie wojenne (taki jest zarzut prokuratury). - Zastanawiają się po co? Żebym się bał wyciągnąć broń i strzelić? Mamy kłopot ze skompletowaniem kontyngentów na kolejne zmiany do Afganistanu - mówił nam dowódca wojsk lądowych gen. Waldemar Skrzypczak.

Natomiast gen. Jerzy Wójcik, dowódca krakowskiej 6. Brygady Desantowo-Szturmowej (dowodzi bielskim batalionem, poręczył za podejrzanych komandosów) mówił "Gazecie": "Jeśli szeregowy otrzymuje rozkaz, to nie ma czasu na dyskusję. Nie ogląda się na konwencje, bo one są daleko. Armia to nie sejmik, szeregowy nie dyskutuje z dowódcą. Skazanie szeregowych podważy sens istnienia armii". I jeszcze zapytał: "Może trzeba rozwiązać armię?".

Gen. Wójcik nie zgadza się też z opinią o "kryminalnej przeszłości" żołnierzy z bielskiego batalionu, o której w marcu szef MON Bogdan Klich powiedział na placu apelowym w bielskiej jednostce. Klich mówił, że w batalionie jest "zbyt dużo osób, które zostały skazane prawomocnymi wyrokami sądowymi".

Z danych sztabu wynika m.in., że trzech bielskich żołnierzy ma w życiorysie wyrok pozbawienia wolności w zawieszeniu, pięciu ograniczenia wolności (np. karne dyżury), czterem warunkowo umorzono postępowanie. Niektórzy dostali grzywny za zaparkowanie samochodu na trawie albo wjechanie motocyklem do lasu. - I to jest ta przeszłość kryminalna? - pytał gen. Wójcik. - Batalion liczy 800 żołnierzy, z których naprawdę skazanych zostało ośmiu, czyli 1 procent. Ze statystyk wynika, że mamy w Bielsku najwyższą dyscyplinę w wojsku!

Za te wypowiedzi gen. Wójcik stracił wczoraj stanowisko dowódcy krakowskiej brygady. Przeniesiono go do tzw. rezerwy kadrowej, co oznacza, że pozostaje w armii, ale nie pełni żadnych funkcji.

W oświadczeniu MON uzasadniającym odwołanie napisano, że "ma ono związek z komentowaniem na łamach jednego z tytułów prasowych decyzji podejmowanych przez szefa resortu, co nie mieści się w standardach obowiązującej w naszym kraju cywilnej kontroli nad armią". - Generał komentuje słowa ministra, a to jest nie do przyjęcia - wyjaśnia rzecznik resortu Robert Rochowicz. - Nie będę odnosił się do poszczególnych słów gen. Wójcika, ale nie miał prawa mówić m.in. o tym, że z dyscypliną w bielskim batalionie nie jest wcale tak źle, jak mówił minister.

Odwołanie dowódcy wywołało wczoraj poruszenie w krakowskiej brygadzie. - Skandal - mówi anonimowo jeden z członków jej sztabu. - Powiedział tylko, jak jest. Decyzję musimy przyjąć, bo jesteśmy żołnierzami, ale pogodzić się z nią nie będzie łatwo.

Gen. Jerzy Wójcik nie chciał komentować decyzji Bogdana Klicha.

>>Generał skrytykował. MON odwołał<<
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group